top of page
  • Zdjęcie autoraJadwiga Graboś

Res (in)corporales

to moje powietrze które nabieram w płuca ubrania rzucone na łóżko linie papilarne na klamce splątane włosy gumka spinka kok filiżanka po kawie i książki buty z odciskiem stóp grządka i kiełkujący tam szpinak


mój chaos – w nim zasypiam i wynurzam się do obowiązków to moje ciało które już nie będzie rodzić kości z bólem w okolicy L-S organy w prezencie od przodków myśli których się już nie boję a na początku


byłam niewidoczna nawet pod mikroskopem użyczono mi genów bym stała się kolorem oczu i linią ust nie padły pytania o wady wrodzone nie dopełniły się złe proroctwa zaczęło się wszystko moje (a ona zamiast nasciturus szeptała mi córeczko)


jeślibym jednak przyoblekła rybią łuskę zamiast atłasu niezdolna samodzielnie oddychać leżała w stanie wegetatywnym czy chociaż raz nazwałaby mnie cudem czy miałabym prawo zagnieździć się w jej życiu ukrzyżować nas obie i odejść by przeliczać różowe baloniki które każdego roku pośle mi w chmury


zaprawdę kto chciałby snuć pępowinę pomiędzy sumieniami niech najpierw idzie i służy bez wytchnienia dzień i noc


widziałam gdy ginie królowa umiera rój


__________


Kilka moich wierszy zostało opublikowanych w numerze 1/2019 r Kwartalnika "Akcent", co było jednoznaczne z moim debiutem na łamach pisma literackiego.

Commenti


bottom of page